Wąwóz Masca

Masca – małe miasteczko a raczej wioska o nazwie Masca, z hiszpańskiego kryjówka, to przyroda w czystym wydaniu na krańcu świata.

Ukryta wśród klifów Los Gigantes, na zachodzie Teneryfy, w Parku Krajobrazowym Teno, jest również miejscem startu trekkingu wąwozem Masca, który ciągnie się parę kilometrów w dół do plaży. Zejście wąwozem nie należy do najłatwiejszych, trwa w zależności od naszego tempa od 2 do 4 godzin. Polecamy go tym, którzy mają chociaż minimalną kondycję, bez kontuzji i nie mają lęku przed zamkniętymi przestrzeniami.

Warto dzień wcześniej być oszczędnym w procentach a do spaceru przygotować buty trekkingowe, plecak i kijek.

Powrót w górę byłby nie lada wyczynem, w związku z tym najprościej jest skorzystać z taksówki wodnej, która podwozi nas do portu w Los Gigantes za opłatą. Sam rejs łodzią jest fantastyczną atrakcją, gdyż mamy okazję zobaczyć piękne klify od strony oceanu. Taksówkę należy zarezerwować wcześniej w biurze podróży, ponieważ ilość miejsc jest ograniczona i nie można tego zostawiać na ostatnią chwilę. Ostatnia taksówka wodna odpływa po 18tej i nie załapanie się na nią wiąże się z czekaniem do rana. To co może Was zaskoczyć: przed szlakiem znajduje się tablica ostrzegawcza, że szlak nie jest wyznaczony i zejście nim jest na własną odpowiedzialność. Dodatkowo na trasie jest problem z zasięgiem telefonicznym.

Ale wróćmy do samej miejscowości Masca, bo przecież jest to miejsce dla Wszystkich, nie tylko tych co chcą zejść wąwozem.

Prowadzi do niej jedna i bardzo kręta droga a odcinek od miasta Santiago del Teide jest widokowo zachwycający. Przecudne krajobrazy mogą zadziwić nawet tych co zwiedzili pół świata. Przejazd tą wąską i bardzo krętą drogą nie należy do najłatwiejszych. Dobrze jest więc skorzystać z opcji dojazdu z lokalnym kierowcą np. taksówką lub z wycieczką. Oczywiście można dojechać tam wynajętym samochodem, ale to polecamy wytrawnym kierowcom.

Czy warto? Oczywiście, że warto! Ponieważ to właśnie tutaj znajdziecie najlepszą energię wyspy!

Dzika przyroda w czystej postaci, zachwycające widoki, wspaniały klimat. Małe „centrum” tego pueblo to kilka sklepów, barów i restauracyjek, z których utrzymują się mieszkańcy, do tego kościółek i plac ze sceną i ławkami. Uwaga: muzeum do którego jest poprowadzona ścieżka i kierunkowskaz jest nieczynne od wielu lat, więc nie ma co tracić czasu na jego poszukiwanie. Lepiej pospacerować uliczkami, nacieszyć się widokami i atmosferą. A dla zdrowia można napić się pysznych, zdrowych i świeżych soków z papai i pomarańczy, kaktusa czy lemoniady z cytryn, albo kupić soczyste mandarynki prosto z drzewa.

Potrzebujesz apartamentu na teneryfie skontaktuj się z nami bądź odwiedź naszą stroną na portalu Airbnb link tutaj

jeśli potrzebujesz informacji turystycznych odwiedź naszego bloga

Back to Top